Stanisław Horno-Popławski

WYJĄTKOWY MISTRZ DŁUTA

Człowiek świata, skarbnica pomysłów, kopalnia artystycznej wiedzy – życiorys Stanisława Horno-Popławskiego to historia pokazująca, jak można ewoluować w rzeźbie od klasycyzmu przez realizm po intrygującą abstrakcję.

Dzieciństwo, historia, dziedzictwo rodzinne familii powstańca styczniowego zesłanego na teren dzisiejszej Gruzji – wszystko to wpłynęło później na twórczość Horno-Popławskiego. Fascynacja mitami antycznymi, surowością Kaukazu, zamiłowanie do ekologii, szacunek wobec kamienia – w taki oto sposób ukształtował się geniusz wielkiego artysty.

Sztuka towarzyszyła Horno od jego początków. Miał 14 lat, gdy zaczął pobierać prywatne lekcje rysunku; kiedy jako 20-latek zaczynał studia artystyczne w Moskwie, a później przeniósł się do warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych nie miał żadnych wątpliwości, w jakim kierunku chce pokierować swoim życiem. To słowo-klucz: to on decydował, jaki kierunek obierze – nigdy zaś nie poddawał się bezwiednie fali nie mając artystycznej koncepcji czy wizji.

W latach 1923-1931 studiował w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych w pracowniach: prof. Tadeusza Pruszkowskiego (malarstwo) i prof. Tadeusza Breyera (rzeźba). Artystycznym obieżyświatem był już na tym etapie. Moskwa, Warszawa, później uczelnie we Francji i Włoszech – chłonął świat kultury widziany z różnej perspektywy. Zaczął ją przekazywać na początku lat 30. Jako jeszcze niespełna 30-latek zaczął wykładać na wydziale uczelni w Wilnie. Angażował się we wszystko, co było w jakiś sposób powiązane z szeroko rozumianą kulturą – tworzył zrzeszenia artystów, rozwijał związek plastyków. Nawet gdy II Wojna Światowa zmieniła go – tymczasowo – w uczestnika kampanii wrześniowej, podczas okupacji niezmiennie kreował. Ujście talentu rzeźbiarskiego znajdował w tworzeniu sakralnych postaci przeznaczonych w obozowej kaplicy.

Profesor potrafiący przekazać wiedzę

stanislaw-horno-poplawski-2_imagelarge

Stanisław Horno-Popławski

Dziś uczniowie Horno wspominają jego umiejętności stricte pedagogiczne, talent do swoistego zarażania artystycznym zaangażowaniem. Okres powojenny rozpoczął już jako profesor Szkoły Sztuk Pięknych w Białymstoku. Tam wykonał słynną figurę Dobrego Pasterza przed kościołem św. Rocha i nie mniej znane „Praczki”.

W 1946 r. zaczął wykłady na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Trzy lata później był już związany z Państwową Wyższą szkołą Sztuk Plastycznych. Ta początkowo znajdowała się w Sopocie, by później trafić do Gdańska. W Trójmieście profesor Horno został dziekanem Wydziału Rzeźby. W latach 1951-54 był głównym projektantem rzeźby podczas odbudowy Starego Miasta w Gdańsku.

Już jako niekwestionowany autorytet rzeźby został wyróżniony tytułami dr. Hhonoris causa. W 1996 r. tytuł ten przyznał mu Wydział Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Rok później – to samo wyróżnienie przekazała Horno Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku.

Realizacje Horno zostały rozsiane nie tylko w Polsce. Znany jest z białostockich „Praczek” czy rzeźb na ul. Długiej i Długim Targu oraz posągów na Złotej Bramie w Gdańsku. W Bydgoszczy symbolem po jego czasach jest grupa rzeźb w Ogrodzie Botanicznym oraz pomnik Henryka Sienkiewicza. Kilka w parku miejskim znajduje się w Wałbrzychu. Rzeźby Horno-Popławskiego są też we Włocławku, Kaliszu, Słupsku, Sopocie. Na Litwie to przede wszystkim Wilno – tablica pamiątkowa na dziedzińcu uniwersyteckim, fontanna Pałacu Reprezentacyjnego czy posąg Jana Nepomucena na placu w kapliczce.

Wystawy Horno-Popławskiego

1

Wystawa dzieł Horno-Popławskiego przy okazji promocji książki „Myślenie kamieniem”

Od lat 50. dzieła Horno wystawiane są od polskich galerii i muzea – w Sopocie, Warszawie, Gdańsku – po europejskie. W 1967 zachwycano się prostotą jego rzeźb w Tbilisi. Pięć lat później oczarował Moskwę. Już po śmierci dwukrotnie dzieła Horno pokazywano na Ukrainie – w Muzeum Historii Lwowa oraz Muzeum Sztuki w Odessie.

Wielokrotnie spuściznę Horno prezentowano na zagranicznych wystawach łączonych. Tak było już w 1928 r., kiedy dzieła początkującego artysty – miał ledwie 26 lat! – znalazły się wśród eksponatów Wystawy Sztuki Polskiej w Wiedniu. Lata 50. To ekspozycje dzieł Horno podczas większych wystaw w Moskwie, kilku miastach Indii czy Międzynarodowej Wystawie Rzeźby Współczesnej w Paryżu.

Koncepcje Horno intrygowały również później. Tak było na wystawach Pekinie i Szanghaju (1961), Sofii, Hanoi i Ułan Bator (1962) oraz podczas XXXI Biennale Sztuki w Wenecji (1962). Co roku dzieła Horno pokazywane były na najznamienitszych ekspozycjach w Europie lat 60. i 70. – od Bukaresztu przez Hagę, Belgrad, Berlin, Oslo po Essen.

Nagrody dla Horno-Popławskiego

W 1929 r. otrzymał IV nagrodę za popiersie Henryka Dąbrowskiego w konkursie na monumenty zasłużonych Polaków. Dwa lata później był drugi w rywalizacji sportowej – doceniono rzeźbę Tenisistka. Również w 1931 otrzymał nagrodę za „Głowę”. Wtedy zwrócił uwagę pomnikiem biskupa Bandurskiego w bazylice wileńskiej nagrodzonym przez prezydenta Warszawy.

Talent i niebanalność kreacji Horno-Popławskiego zauważalna była już w latach powojennych. W 1948 r. zajął drugie miejsce w krajowym konkursie na pomnik Adama Mickiewicza.

Początek lat 50. to seria nagród dla Horno podczas Ogólnopolskich Wystaw Plastyki – kilkukrotnie stawał na podium, by w 1953 r. wygrać dzięki perfekcji rzeźby „Matka Belojanisa”. Prestiżowe konkursy wygrywały „Marynarz” i „Żniwiarka”. Otrzymywał nagrody państwowe za całokształt twórczości.

Prawo do stworzenia słynnego pomnika Adama Mickiewicza przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie to efekt konkursu „100 lat realizmu w Polsce” z 1952.

Najbardziej twórczym okresem życia Horno był czas, kiedy mieszkał w Trójmieście, a pracę rzeźbiarską łączył z wykładami na uczelni. Inspiracja rzeźbą grecką i etruską – przy wykorzystaniu polnych kamieni – zapewniły mu powszechne uznanie świata artystycznego.

W 1962 i 1965 wygrywał nagrody I stopnia ministra kultury i sztuki; w 1969 wrócił z włoskiej Florencji ze złotym medalem Biennale Sztuki Współczesnej.

Kiedy przeszedł na emeryturę – był rok 1970 – paradoksalnie jeszcze bardziej poświęcił się rzeźbie. Tworzył i prezentował – od Paryża po Oslo, od Bukaresztu po Tibilisi. Na dobre był postrzegany jako jeden z najbardziej oryginalnych twórców Europy.

Prace Horno-Popławskiego znajdują się m. in. w zbiorach: Muzeów Narodowych w: Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie; Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku; Muzeów Okręgowych w: Białymstoku, Bydgoszczy; Muzeum Sztuki w Łodzi; Muzeum im. A. Puszkina w Moskwie; w zbiorach Związków Plastyków w: Moskwie, Tbilisi, Kutaisi i Berlinie oraz w kolekcjach prywatnych w Polsce, Niemczech, Norwegii i Kanadzie.

Zmarł 6. Lipca 1997 r. 20 lat temu – jakby wiedząc, że odchodzi – poprosił o szampana po czym udał się na drzemkę. Ostatnią.

Na nagrobku widnieje napis: „Słowa są kamieniami, a dusza ogrodem. Jaki ogród ułożysz z kamieni?”.

Charakter dzieł Horno

Życiorys Horno to nieustanne dążenie do własnej formy artystycznej wypowiedzi. Jednocześnie, przy swoim indywidualizmie i skłonności do eksperymentów, Horno nie zapominał o tradycji tej dziedziny sztuki. Stąd w jego dziełach odczuwalna jest różnorodność formy. Cecha nadrzędna to jednak bez cienia wątpliwości nadzwyczajny szacunek do tworzywa – nawet jeśli jest nim zwykły polny kamień.

– Wiele godzin, a nawet dni spędzał na wyborze materiału. Nikt nie potrafił w zwykłym polnym kamieniu dostrzec na przykład zarysu twarzy. Horno często był wręcz zbulwersowany tym, że nikt, poza nim, tego nie widzi. A wystarczyło wtedy kilka uderzeń dłuta, lekka obróbka i wydobywał z kamienia to, co było w nim skryte – mówi o Horno Roman Konik, autor książki „Myślenie kamieniem” poświęconej artyście.

Dziś uważany jest za ostatniego wielkiego mistrza techniki taille directe – kucia bezpośrednio w materiale, bez wcześniejszego modelowania w glinie. Nikt już nie tworzy jak on, mało kto sięga również po kamień jako materiał do obróbki. Jest zbyt dużym wyzwaniem.

Owo polne tworzywo jest ponadczasowe. Tak jak dzieła Horno-Popławskiego. Sam mawiał, że sztuka „nie wymaga komentarzy i broni się sama, a czas działa na korzyść rzeźby”.

 

myslenie kamieniemChcesz poznać bliżej wyjątkowy życiorys Stanisława Horno-Popławskiego? O życiu wybitnego mistrza rzeźby pisze Roman Konik w książce „Myślenie kamieniem”. To szczególna historia – zarówno artysty jak i człowieka. Jest arcyciekawą podróżą przez artystyczne realia kilkudziesięciu lat Polski.

Książka dostępna jest w sprzedaży – skontaktuj się z nami, by ją zamówić on-line.

Przejdź do paska narzędzi